wtorek, 9 kwietnia 2013

Słoneczne Żonkile

Dzisiaj mamy odrobinę słońca za oknem co wpływa na mnie bardzo pozytywnie. W niedzielę wyszłam na ogródek sprawdzić jak mają się moje kwiatki. Pod ściółką zobaczyłam ospałe biedronki więc jeszcze nie czas aby odkryć niektóre kwiaty, ale...Przyroda przebudzą się i zaczyna tętnić w ogródku życie z czego się bardzo cieszę, bo brakuje mi pracy w ogrodzie choć jeszcze zdążę się napracować :D

Bukiecik ze słonecznych Żonkili


A w szkole uczyłyśmy się robić wiązankę angielską.
Do jej wykonania potrzebne są druty od 0,6 do 1,2 mm, oczywiście zależny to od użytego kwiatu w wiązance. Wszystkie kwiaty muszą być zdrutowanie i z szynowane, oraz owinięte taśmą kauczukową aby zamaskowania druty. W przypadku mojej wiązanki potrzebowałam zszynować  Helleborus, który ma kruchą łodygę i podczas wyginania mogłaby się połamać. Każdy zszynowany i zdrutowany kwiat, który nie będzie miał styczność z wodą należy zawoskować( nie woskujemy całego kwiatu a jedynie koniec łodygi)
Plumosus który wykorzystałam jako wypełnienie mojej wiązanki miał za zadanie nadać jej wyglądu odwróconej kropli. Tutaj była potrzebna znajomość techniki wiązania w pęczki.
Podczas nauki głównym celem było prawidłowo zrobić jej stelaż. Praca przy tej wiązance jest bardzo ciężka, kwiaty potrafią się złamać podczas wyginania, gdy są źle zdrutowane.
Techniki w niej zastosowane to:
- technika drutowanie
- technika szynowania
- technika wiązania w pęczki
- technika owijania
- technika wyginania
- technika skręcania
- woskowanie kwiatów
Wiązankę angielską należało by wykończyć od spodu liśćmi, układając je dachówkowo to dodatkowo wzmocni konstrukcję, oraz owija się rączkę ozdobna wstążką.
A oto moje dzieło :) Pozdrawiam serdecznie


A jeszcze na koniec pokarzę Wam jaka piękna wyrosła mi "Tupturcja" ha ha, nie mylić z "Nasturcją". To jeden z moich pięciu kotów, który zwie się Tuptuś i bardzo fajnie mu się siedziało w donicach.
Jeszcze raz Pozdrawiam i miłego dnia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz