sobota, 14 lipca 2012

Kwiaty w ogródku


Miałam pomysł na tego bloga, ale się ulotnił. Miał być o projektowaniu wnętrz i ogrodów, ale jakoś słabo mi to wychodzi, może to jeszcze nie czas. Pokażę wam, więc moje kwiaty w ogródku. Sadziłam je w dużym pośpiechu byle by znalazły się w ziemi, ale już teraz widzę, że muszą jesienią zmienić swoje miejsce. Byliny muszą być bardziej wyeksponowane, bo nikną między iglakami i nie ma efektu. 
Zakupiłam sobie dwie róże do ogródka, żółta i różową. Zawsze chorowałam na żółtą. Niestety przekwitła a ja nie miałam baterii do aparatu, więc nie mam jej zdjęcia, ale miała przepiękny kwiat o średnicy 10cm i ślicznie pachniała. Druga róża miała być biała z różowym środkiem, okazała się cała różowa, ale też jest piękna. Jej zdjęcie akurat mam, bo jeszcze kwietnie:) Zakupiłam sobie też powojnik koloru różowego. Nie wiem tylko czy będzie miał tak małe drobne kwiatki czy to efekt późnego sadzenia. Zobaczę na następny rok. Teraz mam trzy rodzaje powojnika fioletowy, biało- różowy i różowy. Fioletowy powojnik mi zmarzł, ale wrócił do siebie i teraz kwitnie, z czego bardzo się cieszę. Wierzyłam, że mu się uda oczywiście pomogłam mu w tym:D. Powojnik biało-różowy nie kwitł tak pięknie jak na działce, miał dożo mniejsze kwiaty, ale musi się zadomowić, zapewne na następny rok będzie lepiej. Jak tak patrzę na mój ogródek to znowu nie mam tyle kwiatów, co bym chciała i żal mi je ścinać do wazonu. Ostatnio miałam wyrzuty sumienia, gdy obcięłam kilka kwiatów ostróżki i musiałam czekać aż trzmiel zbierze nektar, bo wolał te zerwane w mojej dłoni. Pomyślałam sobie zabieram mu śniadanie :D, wiec, aby nie mieć wyrzutów, że pozbawiam tak pożyteczne stworzenia pokarmu, gdy kwiatów tak mało muszę mieć ich więcej. Nic na to nie poradzę, wolę mieć czyste sumienie, a kwiatami cieszyć się jak na razie w ogródku a nie w wazonie ;D
Pozdrawiam serdecznie

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz