niedziela, 27 maja 2012

Obraz z dzieciństwa


Pamiętam obraz z dzieciństwa. Byłam na spacerze z moją mamą, młodszą siostrą i babcią, nie pamiętam czy był z nami tata, nie pamiętam też ile miałam wtedy lat, ale było to pomiędzy 5 a 7. Wokół było dużo zieleni, dużo alejek, więc był to park. Park ten miał dużo zakątków i do jednego z nich dotarliśmy. Pamiętam, że uważałam, iż jest tajemniczy. Bardzo mi się podobało to miejsce. Miejsce to przysłaniały krzewy lub drzewa nie pamiętam, byłam mała i wszystko wydawało się wysokie nawet kwiaty, które były posadzone na środku dużej rabaty. Gdzie niegdzie stały kratownice. Kwiaty były tak kolorowe, że one właśnie przykuły moją uwagę. Nie wiem, jaka była pora roku, ale świeciło słońce, było ciepło i wszystko kwitło. Pewnie było to lato! Wokół dużej rabaty prowadziła alejka, przy której było sporo ławeczek. Babcia z mamą i siostrą usiadły na jednej z nich a ja oczywiście biegałam wokół kwiatów nie mogąc usiedzieć w miejscu. Dziwne, że takie rzeczy pamiętam. W sumie pamiętam wiele obrazów z dzieciństwa. Minęło kilka lat miejsce to, co jakiś czas wracało do mej pamięci, niekiedy mi się śniło. Nie pamiętałam jednak gdzie ono się znajduje. Pytałam nawet mamę gdzie byłyśmy z babcią kiedyś na spacerze opisując rabatę z kwiatami, mama niestety nie pamiętała. Chciałam wrócić do tego miejsca, ale nie mogłam go sobie przypomnieć. I kiedyś jako nastolatka pojechałam do pewnego parku nie pamiętam, z kim ale byłam pod wrażeniem jego piękna. Spacerując dotarłam do pewnego miejsca. Nie pamiętam niestety, jaka była pora roku, ale nie było wtedy za dużo kwiatów, dlatego nie poznałam tego miejsca od razu. Dochodząc do pewnej ławeczki przystanęłam i zaczęłam się rozglądać. Nie macie pojęcia jak się ucieszyłam, że odnalazłam w końcu to miejsce. Nie zrobiło, co prawda na mnie takiego samego wrażenia, które pamiętałam jako pięcioletnie dziecko, brakowało tych kwiatów, tamtego klimatu, ale byłam zadowolona. Minęło znowu kilka lat a ja tyle czasu nie odwiedzałam Parku Oliwskiego. Oczywiście nie pamiętam jak dotrzeć do tego tajemniczego zakątka, ale postanowiłam się tam wybrać i go poszukać. Ciekawa jestem, jakie teraz zrobi na mnie wrażenie. Czy będą tam nadal kwitły kwiaty? Czy może te miejsce zupełnie się zmieniło i go nie poznam? Czy nadal będzie takie tajemnicze? Czy powróci obraz z dzieciństwa? Wiem jedno na pewno zrobię tym razem zdjęcia. 
Pozdrawiam serdecznie






niedziela, 20 maja 2012

Ogródek zaczyna kwitnąć

Codziennie idę do ogródka przywitać się z roślinami. I choć ogródek jest malutki rośliny potrafią zaskoczyć :)
Szałwia na przykład wypuściła pędy kwiatowe i na pewno za kilka dni zacznie kwitnąć. Pędy kwiatowe puszczają irysy i tylko patrzeć kiedy zakwitną, a jeszcze dwa dni temu nie było nic widać. Chciałam pokazać wam orlika który zakwitł i zawilca leśnego. Rozwinęły się już pięknie liście funki czekam teraz na kwiaty. Z dnia na dzień pięknie rozwija się astible. W tym roku kupiłam sobie dwie róże: białą i żółtą. Jak na razie pięknie rosną i czekam z utęsknieniem jak będą wyglądać. Zawsze chorowałam na żółtą różę i w końcu ją mam.
Teraz w ogródku kwitnie bratek, orlik i zawilec leśny oraz truskawki w skrzynkach :)


Zawilec leśny (Anemone silvestris) jest pełen uroku. Przypomina dziko rosnące w lasach, ale ma znacznie większe kwiaty i jest wyższy. Kwiaty są czysto białe i ukazują się właśnie w maju. Zawilec ten ładnie komponuje się w pobliżu krzewów posadzony grupowo lub na rabatach wiosennych. Wymaga żyznej wilgotnej gleby i pół cienistego stanowiska. Rozmnaża się go przez podział roślin na początku kwietnia i w sierpniu. Sadzi się co 15 cm.


Orlik pospolity (Aquilegia vulgaris) ma kwiat o wyjątkowym kształcie:  5 płatków(u dołu zakończonych ostrogą, u góry tępych) tworzą jakby dzwonek, pozostałe 5 natomiast, dłuższych i ostro zakończonych, otacza go luźnym kołnierzem. Barwa kwiatów jest równie ciekawa, przeważnie występuje w dwóch kolorach - inna w płatkach środkowych i i inna w otaczających.   Orliki kwitną w maju i czerwcu. Wyrastają do 70-100cm. Nadają się na rabaty bylinowe i kwiat cięty . Mają delikatne dekoracyjne liście. Orliki nie są wymagające, potrzebują przeciętnie żyznej i dość wilgotnej gleby. Rosną w słońcu jak i w lekkim półcieniu. Rozmnaża się je przez podział w sierpniu. Orliki są bylinami krótkowiecznymi, giną zwykle po 4 latach.
Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 10 maja 2012

Co słychać w ogródku

W ogródku większość roślin po przesadzeniu przyjęło się, troskliwa opieka właścicielki i danie szansy roślinom, aby odchorowały swoje, to szansa na ładny ogródek. Dla mnie każdy kwiat jest piękny nawet tak zwane chwasty pięknie kwitną i korzystają z nich trzmiele i pszczoły. Wiec nie wyrywam ich pochopnie czymś muszą się te owady żywić, do czasu, kiedy nie pojawią się kwiaty. Kilka roślin mi zmarzło, martwiłam się, że nic nie będzie z szałwii, bardzo długo była całkiem szara. Zaglądałam do niej codziennie. W końcu się przebudziła   i szare listki zaczęły się robić zielone, teraz jeszcze jest pomarszczona a listki nie takie jak, powinny ale da sobie radę. Zmarzła mi też lawenda, tej idzie gorzej, ale zostawię ją zobaczymy może, co z niej będzie. Iglaki, które przesadziłam delikatnie odchorowały, ale teraz puszczają nowe pędy. W małym ogródku są z lekka stłoczone, ale odpowiednie przycięcie  pozwoli je poskromić:). Na razie ogródek jest tylko zielony, ale każdy skrawek ziemi jest obsadzony kwiatami, które już wychodzą i cieszą moje oko. Mam trzy odmiany Funkii, dwie odmiany tawułki(astilbe)bordową i białą, mam też dwie odmiany tawuły jedna już bardzo stara tworzy żywopłot nazywa się Van Houtte'a a druga to tawuła japońska. Zmarzł mi też kuklik i miodunka, całe szczęście przyjęła się jeżówka mam białą i różową. Miałam trzy trzykrotki,  ale pokazały się tylko dwie. Nie będę już dalej wypisywać, jakie mam jeszcze kwiaty, ale mam nadzieję, że wszystkie zakwitną i że będę miała kolorowo w ogródku, i że będę mogła wam je pokazać i będę miała, z czego robić bukiety, bo tak bardzo chciałabym się nauczyć robić piękne bukiety:)
Pokażę wam mój ogródek lubię na niego patrzeć, lubię kolor zielony.




Bratki ogrodowe dostałam w prezencie więc zaraz je włożyłam do ziemi. Bratek ogólnie lubiany nadaje się na kwietniki, obwódki, rabaty i na małe bukieciki. Kwitnie obficie, tworzy barwne plamy. Skala barw jest wielka, różnią się wielkością płatków i ich kształtem. Bratki kwitną od pierwszych dni kwietnia do czerwca. Wystarczy im przeciętna gleba ogrodowa, byle by stale wilgotna. Mogą rosnąć w miejscach słonecznych, ale dłużej kwitną półcienistych. 
Moja szałwia :)

 Kiedyś miałam pod oknem ogromny krzew mahonii, ale była już spróchniała i zajmowała zbyt dużo miejsca, więc ją wykopałam kilka sadzonek zabrałam na działkę, ale tam już zostały, za jakiś czas wyrosła malutka sadzonka, w miejscu starej mahonii. Włożyłam ją do doniczki i postawiłam gdzieś w ogródku. Nie dbałam o nią, przestawiałam z miejsca na miejsce, nawet jej nie okrywałam i tak z dwa sezony to trwało. I w tym roku, gdy ją znalazłam leżącą na boku w glinianej doniczce i nadal żyjącą postanowiłam o nią zadbać. Oczywiście ją przeprosiłam zmieniłam jej doniczkę i ziemię i od razu wypuściła piękne jasno zielone listki. Na razie stoi wstawiona w glinianą donicę.
W ogródku mam też Cyprysik Lawsona odm. Alumiigold, który pięknie teraz kwitnie. Na końcach pęków zakwitły kremowe malutkie różyczki :)


Pozdrawiam serdecznie