sobota, 24 marca 2012

Dekoracje wielkanocne

Postanowiłam wykorzystać do dekoracji wiosennej wyschniętą sypiącą się kulę z winorośli, którą robiłam w zeszłym roku na święta. Szkoda mi ją było wyrzucić, dlatego poprzeplatałam ją sztucznymi gałązkami jabłonki. Dekoracja bardzo delikatna i krucha;),ale wisi i cieszy oko. W zeszłym roku robiłam również wianek z uschniętych liści drobnych irysów. Dzisiaj znalazł swoje zastosowanie. Został ozdobiony sztucznymi żółtymi margaretkami i małymi jajeczkami. Wianuszek wyszedł skromny, i dość sztywny po przyklejeniu kwiatków.
Kolejną dekoracją są wiszące na wstążce kwiatowe jaja.
To na tyle moich dekoracji i jeszcze kolejna propozycja na dekoracje wiosenne z mojej książki, o której wspomniałam w poprzednim poście.
To pa i Pozdrawiam Wszystkich











czwartek, 22 marca 2012

Tulipany

Dzisiaj byłam na giełdzie kwiatowej zobaczyć, co jest ciekawego. Ciekawych rzeczy było sporo, kwiatów bardzo dużo zwłaszcza tulipanów. Spodobały mi się różowe, więc je sobie kupiłam dla poprawienia nastroju, bo nastrój ostatnio mam nieciekawy. Dobrze, że jest tyle słońca w ostatnim czasie. Jest wtedy bardzo optymistycznie:)
Starałam się zrobić jakąś kompozycję z tych, że tulipanów. No i zrobiłam, teraz szukam pomysłów na dekoracje wielkanocne, bo już na to czas:) Szukam sobie zajęcia dla duszy, rąk i głowy, aby głowa za dużo nie myślała,(bo myśli nachodzą nieprzyjemne), aby dusza mniej cierpiała i ręce były czymś zajęte. Prace w ogródku trwają, dzisiaj w sumie dwie godziny temu z niego wróciłam poprzesadzałam to i owo. Zrobiło się inaczej, za jakiś czas to zależy od dnia posadzę kwiaty. Chciałabym jeszcze zakupić kilka nowych odmian, jakich jeszcze nie znam i nie miałam. Marzę, aby było kolorowo no i żeby pszczółki i trzmiele miały, co jeść. Nie powinniśmy o nich zapominać. W ogrodach gdzie są same iglaki one umierają z głodu. Więc o nich pamiętajmy.
Poszperałam w swoich książkach i znalazłam tytuł "Stroiki na cztery pory roku", więc za nim zrobię coś od siebie pokarzę, co wymyślili inni w tej, że książce.
Pozdrawiam serdecznie
Moja kompozycja wiosenna



Kompozycja z Hiacyntem




niedziela, 4 marca 2012

Sezon się zaczyna

Małymi kroczkami, czuję to po kościach nadchodzi sezon ogrodniczy. Nie wiem jak będzie wyglądał mój sezon, bo wiele się zmieniło w moim życiu, zabrano mi działkę, na której uwielbiałam przebywać. Kochałam to miejsce. Uwielbiałam tam zachody słońca, uwielbiałam tamtą ciszę, często jej potrzebowałam. Na działce człowiek odpoczywał, odrywał się od rzeczywistości wystarczyło pochodzić koło roślin. Tyle miałam planów i marzeń wszystko runęło. Teraz cząstkę tego, co tam było zabieram do ogródka przed domem. Nie uda mi się stworzyć tamtego klimatu, nie będzie tych zachodów słońca, tego podmuchu wiatru, ogródek jest niewielki, więc i roślin będzie mniej, a one tworzą właśnie klimat.
Słońce, które w tym czasie pojawia się coraz częściej napawa mnie optymizmem i jest mi ono bardzo teraz potrzebne.
Czy pisałam już, że uwielbiam ogrody?:D



Pozdrawiam serdecznie